Sięgaj po więcej. Twórz, wzrastaj, czuj.

  • WYSTĘP ZIMA 2020
    Zarejestrowane nagranie z koncertu świątecznego dla Nikodema Wasilewskiego. https://drive.google.com/file/d/10IF3vlhKoElUtOjSWa_N1qaXk-q8eqfr/view?usp=sharing Mieliśmy okazję wraz z uczestnikami przysłużyć się pięknej sprawie jaką jest pomoc dla chłopca chorego na SMA. Poniżej podaję link do zbiórki w razie gdyby ktoś z Państwa chciał po obejrzeniu nagrania dać jakiś mały datek na szczytny cel. https://www.siepomaga.pl/monifonikadlanikodemawasilewskiego
  • IDĄ ŚWIĘTA
    Z małym opóźnieniem zamieszczam nagranie świąteczne. Autorska piosenka w aranżacji Chiara Studio zmontowana przez sympatyczną obsługę studia nagrań OM z Suwałk. Występują uczestnicy Monifoniki:-)
  • ODDYCHAJ SWOBODNIE
    Ostatnio przywiązuję ogromną wagę do oddechu. Naturalnego, swobodnego, “nieinwazyjnego” 🙂 Stare metody nauki śpiewu uczyły jasno i dobitnie, żeby podpierać przeponą. Cokolwiek miało to znaczyć:) Przepona jest tylko maleńkim elementem naszego oddechu. Bardzo często blokujemy nasz oddech tworząc nienaturalne napięcia. Dzieje się tak często z powodu techniki śpiewania ” z trzewi”. Próbujemy wytworzyć impuls do wydobycia dźwięku. zapadają się nam żebra, a tak na prawdę powinniśmy czuć coś zupełnie odwrotnego. Brałam dzisiaj udział w szkoleniu, i zwróciłam szczególną uwagę właśnie na proces oddychania. Osoby prowadzące w trakcie mówienia brały szybkie, nerwowe “przydechy”. Można to porównać do wchodzenia po drabinie. Z każdym kolejnym słowem bierze się szybki oddech, nie wypuszcza się powietrza, które się kumuluje, później próbuje się w nienaturalny sposób mięśniami jakoś sobie poradzić i brzmi się tak, jakby przebiegło się maraton. Tymczasem wystarczyłoby uspokoić fazę oddechową, żeby unieść się w trakcie mówienia niczym na skrzydłach motyla i sprawić że nasza mowa byłaby po prostu płynna i miła dla ucha. Zapytacie jak tego dokonać? A ja nie dam Wam jednoznacznej odpowiedzi:) Bo praca z naszym głosem i z oddechem jest niezwykle złożonym procesem. Mam dla Was tylko jedną podstawową zasadę. Oddech, który nam nie pomaga, to taki, przy którym unoszą się nasze ramiona i wypełnia tylko górna część ciała. Zdecydowanie unikamy podnoszenia ramion, a nasz oddech musi odbywać się przy delikatnym rozchyleniu żeber. Przy wdechu, żebra rozchylają się na boki ( i znowu nie jest to proces wymagający bardzo dużego zaangażowania, jeśli robimy to za mocno i czujemy napięcie znaczy “źle”). Robimy to spokojnie biorąc normalny, niewymuszony, niewielki wdech naszą jamą ustną. Na wydechu musimy poczuć “luz na kręgosłupie” ( jakież to niefachowe określenie 😀 ), oraz wypuścić delikatnie powietrze z naszych powłok brzusznych tak, żeby nasze żebra całkiem się nie zapadły. Czy jest to proste do wykonania? Nie:) Często wiąże się z wieloma problemami, bo trudno nam zrozumieć ten mechanizm. Ale kiedy go zrozumiemy. Kiedy śpiewamy i mówimy na spokojnym, niczym niewymuszonym poprawnym wydechu z naszym głosem dzieją się cuda:) A my czujemy się jak ten motyl, o którym wspominałam już wcześniej. Jeśli macie jakieś pytania. Zapraszam na konsultacje:) Zobaczymy w realu jak to jest z Tym Waszym oddechem. Pozdrawiam Monika Monifonika
  • NIEZWYKŁE WŁAŚCIWOŚCI DŹWIĘKÓW
    Niezwykły obrazek pokazujący jak dźwięki i muzyka mogą działać cuda. Szkoda, że tak niewielu z nas jeszcze traktuje rozwój muzyczny jako element pełnego życia. Muzyka kształtuje mózg, wrażliwość, emocje. To niezwykły dar! A jeszcze bardziej niezwykłe jest to, że każdy nas ma w sobie “wbudowany” instrument. Tak na prawdę, każdy z nas JEST instrumentem. Musimy tylko go odkryć w sobie i nauczyć się obsługiwać. 😍